40. Dębno Maraton - Ogromny sukces jubileuszu

Bieganie |

O tym,że maraton w Dębnie jest dla wszystkich biegaczy miejscem wyjątkowym przekonać mogliśmy się w miniony weekend. Są już biegi większe ilościowo w kraju, bieganie zresztą nadal zdobywa coraz to nowych wielbicieli – ale to tu w niewielkiej miejscowości zachodniopomorskiego zrodziła się prawdziwie idea „biegów ulicznych” jak je kiedyś nazywano. Biegamy tu od 1966 roku, z kilkuletnią przerwą w latach dziewięćdziesiątych. Nie ma innej imprezy w kraju, która odbyła by się po raz 40-ty na takim dystansie – a tak sie stało w Dębnie.

Dzień wcześniej dyrektorzy maratonów z Krakowa, Warszawy, Poznania podkreślali – w Dębnie uczyliśmy się jak takie imprezy się organizuje – podglądaliśmy, kopiowaliśmy i nigdy tego nie zapomnimy. Czy może więc dziwić fakt, że na zmienionej trasie zanotowaliśmy rekord frekwencji? W tym roku wystartowało az 1395 śmiałków, a na trasie było zawodników jeszcze więcej, bo dodatkowo rywalizowało 12 trzyosobowych sztafet. To rekord pierwszy, drugi liczba kobiet aż 108, trzeci to ponad 1200 osób które maraton ukończyły. Nowa trasa, otwierająca szanse, by wspomniane rekordy były bite przez kolejne lata, szybko została zaakceptowana. Zawodnicy aż czterokrotnie przebiegali przez Centrum miasta. Oczywiście moglibyśmy tutaj mówić o zwycięzcach, o nowej mistrzyni Polski, o mistrzu Polski wsród policjantów, ale skupimy się na wypowiedziach osób, które do mety docierały mniej więcej po 4 godzinach i 45 minutach. Czuje się masakrycznie, mam wrażenie, że odpadnie mi zaraz ręka, ale satysfakcja jest ogromna – Grzegorz Mazurek z Lubina Legnickiego. To maraton z najdłuższą historią, a ja lubię tradycje. Walczę o koronę maratonów i po prostu w Dębnie pojawić się należy – Marcin Kuczyński z Warszawy. Ile ja kryzysów na trasie miałem, nie pamiętam już – to mój pierwszy w życiu maraton – Jezu jak ja się cieszę, że sie udało – Andrzej Szumiec z Krakowa. A jak wypadli na tym tle nasi z Grupy Biegowej Netto 42,195 Dębno ? Jak zwykle znakomicie, po pierwsze dlatego że wystartowali niemal w komplecie, po drugie dlatego, że Łukasz Hryciuk zapomniał już o powypadkowej kontuzji i rehabilitacji – znów był najszybszym mieszańcem miasta, w maratonie finiszując (w gronie Kenijczyków, Etiopczyków, Ukrainców, Białorusinów) na znakomitym 11.miejscu. Coś nieprawdopodobnego !!!! Inni też nie próżnowali Darek Torzewski – poniżej złamał po raz kolejny granicę 4 godzin. Zaangażowanie Netto i NettoAktywnych było na biegu bardzo widoczne. To nie tylko brama startowa, nie tylko flagi wzdłuż trasy, ale też numery startowe wszystkich uczestników, także brama na podium dla zwycięzców. I o to chodziło. Gratulujemy i czekamy na kolejny wielki dębnowski maraton w roku przyszłym.
 

40.Dębno Maraton wyniki:
1. Morkama Desto Beriso (Etiopia) – 2:13:48
2. James Mutua Mbiti (Kenia)
3. Mykhayko Iveruk (Ukraina)
4. Emil Dobrowski (Polska)