Biegam Bo Lubię - Nie tylko bieganie przyciąga nowych ludzi na treningi

Bieganie |

Hitem ostatnich, sobotnich zajęć były ćwiczenia na płotkach lekkoatletycznych, a także … origami poprawiające pracę rąk.

Każdy biegacz powinien być sprawny. To, jak dobra koordynacja ruchowa pomaga w bieganiu, może potwierdzić każdy z uczestników zajęć BbL, który przychodzi systematycznie na nasze spotkania. Sobotnie zajęcia w wielu miastach w dużej mierze 
skupiały się na ćwiczeniach na płotkach. - Informacja, że będziemy ćwiczyć na płotkach wzbudziła dużo radości pomieszanej ze strachem – zarówno uczestników, którzy byli pierwszy raz na zajęciach – strach przed nieznanym, jak i stałych bywalców, którzy wiedzą, że ćwiczeń na płotkach nie da się oszukać. Mimo to, widać, że taka forma treningu cieszy się zainteresowaniem – opowiada Tomasz Czubak, trener BbL ze Słupska.
Na toruńskim BbL trenerzy ustawili aż trzy rzędy płotków – każdy na innej wysokości. Dlaczego? - Panie wykonywały ćwiczenia na wysokości 76 cm, panowie 84 cm, a najmłodsza BbL-owiczka – ośmioletnia Kasia - na 40 cm. Każdy z uczestników pokonywał płotek nogą zakroczną i atakującą z boku płotka, a następnie trenował z marszu „przechodzenie” płotka przez środek nogą atakującą utrzymywaną w linii prostej. Ostatnie ćwiczenie  stanowiło przechodzenie pod płotkiem, co jak się okazało, nie było łatwym zadaniem, zwłaszcza dla wysokich panów :-) Podczas ćwiczeń kładliśmy głównie nacisk na rytm wykonywanych ćwiczeń i koordynację ruchu rąk – relacjonuje trenerka z Torunia – Andżelika Dzięgiel.
Na płotkach ćwiczyli także uczestnicy BbL w Zielonej Górze, Wrocławiu i Warszawie. Z kolei w Mikołowie BbL-owicze doskonalili pracę rąk z … papierowymi, własnoręcznie wykonanymi żurawiami. Całe zajęcia opisuje Piotr Wajda, trener z Mikołowa: - Trening rozpoczęliśmy tradycyjnie od przebiegnięcia czterech okrążeń w bardzo spokojnym tempie. Następnie cała grupa rozpoczęła ćwiczenia rozciągające. W ramach integracji, ćwiczenia były proponowane przez uczestników spotkania. Z powodu padającego deszczu, stretching wykonywaliśmy tylko na stojąco - mokry tartan nie pozwolił na inną formę rozciągania. Następnym elementem treningu były ćwiczenia siły biegowej. Grupa wykonała dwie serie skipów A i C oraz wykroków w marszu. Właśnie te ostatnie ćwiczenia uczestnicy odczuli najbardziej, niektórzy robili je pierwszy raz w życiu. Po krótkim odpoczynku przeszliśmy do biegu z narastającą prędkością. Zaplanowaliśmy sześć okrążeń, na każdym okrążeniu przyspieszaliśmy o 1 sekundę na 100 m, co równało się 10 sekundom/km. Nie wszyscy posłuchali rady, aby rozpocząć spokojnie ponieważ ostatnie okrążenie będzie już 1min
/km szybciej i kończyli prawie sprintem. W ramach schłodzenia zrobiliśmy trzy okrążenia z kijami, co pozwala poprawić technikę pracy rąk podczas biegu. Na sam koniec zostawiliśmy najlepsze. Cała grupa przypomniało sobie jak fajnie jest być dzieckiem i bawiliśmy się w robienie origami. Każdy uczestnik zrobił dwa proste papierowe żurawie, z którymi przebiegł jeszcze trzy okrążenia. Ten element również pomaga w pracy nad techniką, ponieważ nie pozwala na zaciskanie pięści - staraliśmy się nie pognieść papierowych ptaków.