Pogoń 04 Szczecin Nie tak to miało wyglądać

Sport Zawodowy |

Tego, że mecze w półfinale z Wisłą Krakbet Kraków będą ciężkie – nie trzeba było specjalnie uzasadniać.W lidze obie ekipy wygrały po jednym meczu u siebie !!!Mimo wszystko do sobotnio-niedzielnego początku rywalizacji tej pary podchodziliśmy z wielkimi nadziejami.Oba mecze miały swoje blaski i cienie.W pierwszym Pogoń wygrać mogła, ale...

doszło do dogrywki.W sumie w obu pojedynkach znakomicie zorganizowana drużyna z Krakowa,ze świetnie rozszyfrowaną przez nich taktycznie Pogonią  - wygrała dwukrotnie.To oczywiście postawiło ekipę Gerarda Juszczaka w sytuacji więcej niż trudnej. Oczywiście w parze gramy do trzech wygranych, ale kolejny mecz lub mecze odbędą się w Krakowie.To z jednej strony problem, z drugiej szansa.Bo po pierwsze drużyna Pogoni nie zamierza się poddawać. „Skoro oni dwa razy wygrali u nas, to my możemy dwa razy pokonać ich tam” – to słowa powtarzane na treningach jak mantra.Nasza hala nam nie sprzyja, jest węższa od innych w ekstraklasie, dlatego trudniej nam rozwinąć w niej skrzydła i częściej przegrywaliśmy właśnie w Krakowie -  to już stwierdzenie szkoleniowca Wisły zaraz po drugim meczu w Szczecinie.Gdyby udało się wygrać dwa mecze w najbliższy weekend, rywalizacja znów przeniesie się do Szczecina.Zadania trudna mają tę właściwość, że wcale nie są niewykonalne.I z takim nastawieniem nadsłuchiwać będziemy informacji z Grodu Kraka.

Ekstraklasa futsalu
półfinał mistrzostw Polski
Pogoń 04 Szczecin – Wisła Krakbet Kraków 5:8 po dogrywce i 1:5
Wisła Krakbet Kraków – Pogoń 04 Szczecin, sobota 18:00
ewentualnie w niedzielę o 18:00